|
Czyli nasze życie w Eire
Blog > Komentarze do wpisu
Wybrałam się w końcu do lekarza - 13 tydzień, pomyślałam, czas najwyższy. Na miejscu okazało się, że wcale nie 13, tylko niespełna 16, i że w zasadzie co najmniej tydzień temu powinnam mieć pierwsze usg. Nic to. Skoro wszystko idzie dobrze, to pośpiech nie jest aż taki konieczny. Przy okazji zabrali mi trochę krwi na sprawdzenie różnych różności. Do tego dostałam informację, że od dwóch tygodni jestem w strefie podwyższonego ryzyka, jeśli idzie o świńską grypę i właśnie dziś mam możliwość zaszczepienia się. Waham się. Akurat w te szczepionki nie wierzę. Nigdy ich nie brałam i choć wkoło ludzie chorowali, mnie to omijało. Mąż naciska, ja oponuję. Podobnie z dziećmi. Nie wiem, czy to dobry pomysł podać im tę szczepionkę. Słyszałam już różne opinie na ten temat. Póki co zamierzam wybrać się do health shop i zakupić tran. czwartek, 05 listopada 2009, hrabina.ee
TrackBack
Komentarze
Gość: Motylek73, c-24-21-47-185.hsd1.wa.comcast.net
2009/11/05 20:00:21
Aniu, w przypadku Smyka mam ten sam dylemat co Ty odnośnie swoich córeczek. Póki co i tak nie ma u mnie w mieście szczepionek, więc nie muszę podejmować jeszcze decyzji.
Natomiast Ty powinnaś się ABSOLUTNIE zaszczepić. Niestety statystyki są bezlitosne jeśli ichodzi o kobiety w ciąży i świńską grypę. Lepij dmuchać na zimne. Pomyśl jakie by było życie bez mamy Moniki i Gosi gdyby Ciebie zabrakło? Że co, że małe prawdopodobieństwo najczarniejszego scenariusza? A po co kusić licho? Zaszczep się. 2009/11/06 08:53:47
A w Polsce afera szczepionkowa. Pani Kopacz opowiada bajki o swieconej wodzie a jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kase. Jedna moja kolezanka miala swinska grype, ale wyzdrowiala i wraca do pracy. Ja tam wierze w szczpionki, dzieki nim zniknela z powierzchni ziemi czarna ospa. Ludzie odporni eliminuja szybko wirusa z organizmu w przypadku kontaktu z nim, w zwiazku z czym ulega zahamowaniu jego rozprzestrzenianie sie. W przypadku swinskiej grypy szczepionka odgrywa role, gdyz choroba charakteryzuje sie wyzsza zakaznoscia niz zwykla grypa.
Ryzyko zakazenia wzrasta, jezeli ma sie dzieci w przedszkolu/ szkole. Ja sie zaszczepie, jak tylko nadarzy sie okazja. I to wcale nie dlatego, ze jak Kopacz cos gada, to trzeba odwrotnie. 2009/11/08 10:39:21
Aniu rozumiem ,że masz wątpliwości. Sama nie wiem co myśleć o szczepionce na grypę. Na grypę nie szczepiłam się nigdy i dzieci też nie .Czy mądrze sama nie wiem. Różne opinie są na ten temat.Przemyśl sprawę zdrówka życzę
|
|
Pracowałam kiedyś jako konsultant właśnie ze szczepionką przeciw grypie, od tej pory się szczepię i bardzo wierzę w skuteczność tego typu medykamentów.
pozdrawiam ciepło ze Szczecina!!!